czwartek, 31 marca 2016

Zakład Sztuki Kościelnej – Kazimierz Schaefer





         Dzisiaj będzie trochę z innej beczki, a mianowicie o obrazkach religijnych.
Mam w swoim zbiorze pewnie kilka tysięcy, ale nigdy nie liczyłam. Małe obrazki religijne, zwane często kolędowymi. Najbardziej sobie cenię te przedwojenne, choć tych jest tak mało, że pewnie mogłabym policzyć. Chcę Wam przedstawić dziś kilka pięknych obrazków wykonanych w Zakładzie Sztuki Kościelnej w Wielkich Piekarach, obecnie Piekarach Śląskich. Zakład założył Kazimierz Schaefer w 1898 r., wraz ze swoim bratem Aleksandrem – artystą. Produkcja obejmowała wszelkie dewocjonalia, choć zakład znany jest przede wszystkim z figur świętych. Firma przetrwała dwie wojny i komunę, dziś właścicielką jest wnuczka założyciela pani Barbara.
         Obrazki przed wojną były drukowane w języku polskim i niemieckim. Są sygnowane, czasem nawet podwójnie. K. Sch. W P i  Fr. Sch. N lub F. S. Domyślam się, że Fr to Franciszek – może syn?

         Zapraszam do oglądania

.

7 komentarzy:

  1. These are so beautiful. We used to call them Holy Cards when I was little. I still have a few.Thank you for visiting my blog.

    OdpowiedzUsuń
  2. Thank You for a nice comment. I hope that you will demonstrate them one day. Have a nice weekend. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne obrazki. Ja wszystkie swoje,przez lata z kolęd gromadzone wkleiłam do takiego cudownego, surowego albumu od Jadzi Kluczyńskiej. A o medalik MB Odporyszowskiej poprosiłam znajomą z Odporyszowa, bo kiedy tam jestem to dewocjonalia przy kościele zamknięte. Mam nadzieję, że zdobędzie ( też Terenia).

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś próbowałam zrobić album, w takim starym z czarnymi kartkami i rożkami, ale obrazków było tyle, że zrezygnowałam. Musiałby być kilka albumów. Często zdobywałam obrazek do serii po dłuższym czasie i nie było już dla niego miejsca na stronie, ciągle zmiany mnie zniechęciły.
    Rozumiem, że medalik jest współczesny.
    Czy mogłabyś się dowiedzieć o medaliki z koronacji w 1937 r. Z pewnością były, bo zawsze z tak wielkiej okazji zamawiano. Dziś pewnie są rzadkością i nikt nie będzie chciał się pozbyć takiego medalika, ale byłabym bardzo zainteresowana nawet fotografiami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poproszę Terenię, aby poruszyła starszych mieszkańców Odporyszowa.

      Usuń
  5. Ja też jestem wielką miłośniczką sakralnych obrazków, mam jeszcze z dzieciństwa :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga.

      Usuń