Będzie mi miło, jeśli zechcecie skomentować wpis i podzielić się refleksją na jego temat.
Oczywiście komentarze proszę umieszczać pod aktualnym postem. Nie zobaczę komentarza umieszczonego pod postem z przed kilku lat, a nawet miesięcy. :)

piątek, 11 listopada 2016

RYNGRAF ZSZ



Przepraszam wszystkich, że tak bardzo zaniedbałam bloga. Na moje usprawiedliwienie mam to, że walczyłam wiele miesięcy, aby móc zidentyfikować bardzo zniszczony medalik, a potem napisać o nim artykuł. Ciągle batalia nie jest skończona. Bo okazuje się, że nie tak łatwo odtrąbić sukces, kiedy kłody sypią się pod nogi jak skalna lawina. ale o tym innym razem.
         Dziś chciałabym patriotycznie, jako, że świętujemy dziś naszą niepodległość.
         Zdjęcie tego medalika przeleżało w komputerowej „szufladzie” kilka miesięcy. Mam nadzieję, że kolega Mariusz, nie będzie miał mi tego za złe. A medalik jest wyjątkowy i znowu tajemniczy.
         Jednymi z najbardziej znanych medalików patriotyczno religijnych są ryngrafy. Ich historię opisałam już tutaj. http://wkregusakrum.blogspot.com/search/label/ryngraf
         Ten ryngraf jest wyjątkowy. Awers ma zwyczajny . 


         Natomiast rewers bardzo enigmatyczny. 


         Nad pochyloną w lewo tarczą z orłem w koronie, korona z której wystaje pióropusz, to zakończenia strzał. Tarcza z koroną połączona jakby bolcem. Zarówno od korony jak i od tarczy odchodzą ozdobne motywy roślinne.  Po lewej stronie od korony litery ZSZ. To właśnie ta tajemnica, której nie udało się rozszyfrować. Co może oznaczać ten skrót? Może ktoś z Was będzie wiedział. Może to jakiś związek sportowo patriotyczny coś na wzór Strzelca lub Sokoła.
         Medalik sygnowany jest KS czyli Kasprzykiewicz i Szmakfefer , Warszawa , między 1909 a 1944.

środa, 18 maja 2016

MATKA BOSKA ŻYROWICKA I BŁOGOSŁAWIONY JOZAFAT





         Dzisiejszy post zawdzięczamy koledze Tadeuszowi W., Który zgodził się podzielić z nami swoim przepięknym medalikiem. Dziękując mu, chcę równocześnie podziękować wszystkim, którzy przyczyniają się do działalności mojego bloga. Czasem z powodu nadmiaru obowiązków nie jestem w stanie pokazać Wam wszystkich napływających zdjęć, ale staram się dzielić tymi najbardziej wyjątkowymi. Dziś będzie to medalik Błogosławionego ( obecnie świętego) Jozafata  i Matki Boskiej Żyrowickiej.
Jozafat Kuncewicz urodził się w prawosławnej  rodzinie we Włodzimierzu Wołyńskim  około 1580 lub 1584 r. Na chrzcie otrzymał imię  Jan.  W młodym wieku wyjechał do Wilna , gdzie przygotowywał się do zawodu kupca . W mieście tym zetknął się pierwszy raz z ideą unii Kościołów katolickiego i prawosławnego. Idea ta została zrealizowana na terytorium I Rzeczypospolitej w 1596 poprzez zawarcie unii brzeskiej.
Jan Kuncewicz początkowo uczył się w prawosławnej szkole brackiej, gdzie jako wyróżniający się uczeń został zauważony przez jezuitów  wileńskich.  Za ich radą wstąpił do bazyliańskiego  klasztoru Trójcy Świętej w 1604, przyjmując imię zakonne Jozafat. Już jako nowicjusz studiował teologię pod kierunkiem rektora klasztornej szkoły Piotra Suromiatnyka, a następnie u jezuitów z Akademii Wileńskiej. Na kapłana unickiego został wyświęcony w 1609. W 1614 został archimandrytą klasztoru bazylianów w Wilnie.
Przyczynił się do zorganizowania bazyliańskiego nowicjatu w klasztorze w Byteniu i do organizacji unickiego życia mniszego w klasztorze w Żyrowicach, dawnym monasterze prawosławnym przejętym przez unitów w 1613. Klasztor ten dzięki jego staraniom stał się jednym z największych ośrodków pielgrzymkowych we wschodniej Rzeczypospolitej.
        
Tutaj czczona jest cudowna ikona Matki Boskiej Żyrowickiej
O Ikonie:
W otoku napis literami greckimi

         Jej objawienie miało miejsce prawdopodobnie w 1470 r. , w okolicach miejscowości Żyrowice . W lesie  wśród gałęzi gruszy pasterze ujrzeli niezwykle jasne światło. Pochodziło ono od niewielkiej ikonki Matki Bożej, wyrzeźbionej w kamieniu o wymiarach około 6 na 5 cm.  Na miejscu znalezienia wkrótce wybudowano cerkiew, która spłonęła w 1520 r. Obawiano się, że spłonęła także ikona. Jednak odnalazła się. Pewnego
razu dzieci ujrzały stojącą na kamieniu "pannę niezwykłej urody" trzymającą w dłoniach zaginioną ikonę. Na tym miejscu zbudowano murowaną cerkiew Zaśnięcia Matki Bożej i monstyr Żyrowicki, którym w latach 1613-1839 władali bazylianie. W tym czasie rozkwitł kult żyrowickiej ikony i ruch pielgrzymkowy. Do dziś Żyrowice są największym ośrodkiem pielgrzymkowym na Białorusi.

W 1618 r. Jozafat Kuncewicz  został arcybiskupem połockim. W 1620 roku patriarcha jerozolimski Teofan III nielegalnie (uznawany był jedynie Kościół unicki) wyświęcił dla Kościoła prawosławnego w Rzeczypospolitej nowych biskupów, którzy zaczęli podburzać prawosławnych i  organizować opór przeciwko aktywności Jozafata Kuncewicza. W październiku 1623 arcybiskup Połocka udał się do Witebska, by po raz kolejny podjąć próbę odzyskania kontroli nad sytuacją religijną w mieście. 12 listopada 1623 został w mieście zamordowany przez tłum prawosławnych mieszczan. Ciało hierarchy wrzucono do Dźwiny. Po sześciu dniach zostało wyłowione z rzeki i przewiezione do katedry unickiej w Połocku.
W 1642 papież Urban VIII beatyfikował Kuncewicza, a w 1867 Pius IX ogłosił go świętym w całym Kościele katolickim, pierwszym w historii wywodzącym się z Kościoła unickiego. Św. Jozafat Kuncewicz jest patronem Litwy,Wilna , Rusi i zakonu Bazylianów.. Atrybuty to: topór, paliusz i gałązka palmowa - znak męczeństwa.
B. JOSAPHAT MARTYR -  Błogosławiony Jozafat męczennik

Medalik Błogosławionego Jozafata i Matki Boskiej Żyrowickiej jest prawdopodobnie medalikiem beatyfikacyjnym (XVII w.)  wybitym w Rzymie na tę uroczystość. U Rewolińskiego znajdujemy dwa inne medaliki ze św.  Jozafatem i Matką Boską Żyrowicką – nr 1015 i 1016 oraz jeden medalik z Matką Boską Żyrowicką i św. Bazylim.
(Informacje na podstawie tekstów z netu, zwłaszcza Wikipedii)

poniedziałek, 16 maja 2016

ZAGADKA ROZWIĄZANA

                       Dzięki koledze Tunia10 udało się rozwiązać zagadkę medalika z 25 lutego.
 Przedstawia on św. Jana Nepomucena


Z drugiej strony była głowa i napis Maria Matka Boża.


 Wielkie dzięki za pomoc. Można liczyć na kolegów internautów.

poniedziałek, 9 maja 2016

Jeszcze o medaliku św. Kazimierza.





         Kolega Piotr (altmann) przysłał mi ostatnio zdjęcie medalika ze św. Kazimierzem. Sama nawet nie pamiętałam, że taki medalik zamieszczałam już na blogu. Cóż jest tych zdjęć kilkanaście setek. Ciekawe jest nie tylko to, że na jednej stronie jest wizerunek św. Kazimierza Jagiellończyka ze św. Stanisławem ze Szczepanowa ( w końcu dwaj polscy święci), ale na odwrocie jest wizerunek św. Stefana I Węgierskiego.
         Daty kanonizacji nijak się mają do siebie. Dlaczego polski biskup, polski królewicz i węgierski król? Być może należy się dopatrywać  związku Polski z Węgrami. Matką św. Kazimierza była Elżbieta Rakuszanka, ale w takim razie skąd biskup Stanisław?  Nie jestem niestety pewna, że medalik (XVII w.) wybito na kanonizację św. Kazimierza. Może zestaw postaci to zwyczajnie zachcianka osoby zamawiającej medalik, która do tych świętych miała szczególne nabożeństwo.




      

sobota, 16 kwietnia 2016

MEDALIKI NA ŚDM




         Zmieniają się czasy i mody. Dotyczy to także medalików.
         Chcę przedstawić kilka medalików  wyprodukowanych na Światowe Dni Młodzieży. (Zdjęcia pochodzą z netu)

 
Częstochowa 1991

 
Sidney 2008

 
Rio 2013

         I propozycje medalików na ŚDM w Krakowie 2016
srebrny
złoty
złoty

czwartek, 31 marca 2016

Zakład Sztuki Kościelnej – Kazimierz Schaefer





         Dzisiaj będzie trochę z innej beczki, a mianowicie o obrazkach religijnych.
Mam w swoim zbiorze pewnie kilka tysięcy, ale nigdy nie liczyłam. Małe obrazki religijne, zwane często kolędowymi. Najbardziej sobie cenię te przedwojenne, choć tych jest tak mało, że pewnie mogłabym policzyć. Chcę Wam przedstawić dziś kilka pięknych obrazków wykonanych w Zakładzie Sztuki Kościelnej w Wielkich Piekarach, obecnie Piekarach Śląskich. Zakład założył Kazimierz Schaefer w 1898 r., wraz ze swoim bratem Aleksandrem – artystą. Produkcja obejmowała wszelkie dewocjonalia, choć zakład znany jest przede wszystkim z figur świętych. Firma przetrwała dwie wojny i komunę, dziś właścicielką jest wnuczka założyciela pani Barbara.
         Obrazki przed wojną były drukowane w języku polskim i niemieckim. Są sygnowane, czasem nawet podwójnie. K. Sch. W P i  Fr. Sch. N lub F. S. Domyślam się, że Fr to Franciszek – może syn?

         Zapraszam do oglądania

.

niedziela, 27 marca 2016

ALLELUJA !

                   Wszystkim czytelnikom mojego bloga chcę
                                  złożyć życzenia
                        Wesołych Świąt Wielkanocnych
                        
                                         wiele radości z przeżywania 
                             Zmartwychwstania Pańskiego!

                           A także staropolskim obyczajem , 
                        smacznego jajka i mokrego dyngusa!

piątek, 18 marca 2016

J M - NASTĘPNA SYGNATURA ROZSZYFROWANA?




         Jakiś czas temu, kolega „krzysiekbil51”, przysłał mi zdjęcia ciekawego medalika. Medalik był wybity z okazji 50-lecia koronacji obrazu Matki Boskiej Kalwaryjskiej (Kalwaria Zebrzydowska).  Tym ciekawszy, że sygnowany nieznaną mi dotąd sygnaturą JM i oznaczony datą 1937. 


         Po niejakich poszukiwaniach i podpowiedziach ze strony kolegi Krzyśka doszłam do wniosku, że pod tą sygnaturą kryje się warszawski wytwórca licznych odznak wojskowych i patriotycznych Józef Michrowski.  Odnalazłam w necie jeszcze jeden przykład wyprodukowanego przez niego medalika, podwójnie sygnowanego literami JM i nazwiskiem. http://odkrywca.pl/sygnatury-na-medalikach-z-poczatku-xx-wieku-tylko-dla-orlow-,679272.html
Sygnatura jest też bardzo podobna , do tej z Krzyża Legionowego.
Firma grawerska J. Michrowski działała w dwudziestoleciu międzywojennym i kilka lat po wojnie w Warszawie, Nowy Świat 15.

czwartek, 25 lutego 2016

PROŚBA O POMOC W IDENTYFIKACJI

            Moi drodzy. Tym razem to ja zwracam się o pomoc w identyfikacji. Niestety ktoś, kto konserwował medalik dokonał takiego dzieła. Medalik z cienkiej miedzianej blaszki, wielkości ok  2 zł.
            Po środku postać z nimbem nad głową. Lewa ręka na piersi, być może coś trzyma. W otoku był napis.Patrząc od lewej czytelne trzy litery. Widziałam w realu to litery DOM, potem jedna zupełnie zatarta, następna wpółzatarta N lub M. Z prawej strony litery zatarte , bliżej dołu coś jakby S, potem wyraźniej O i R lub P. U dołu dosyć niespotykane . Albo odwrócone , czyli od lewej IET, albo od prawej do góry nogami LEI. Reszta zatarta, a raczej wyżarta podczas elektrolizy, albo czegoś równie inwazyjnego.



negatyw

         Sugerowałam się literami DOM - Dominik, ale wizerunek jest nietypowy.Znamy przede wszystkim takie:


           Będę wdzięczna za wszelkie sugestie i odpowiednie linki. Medalik znaleziony w woj. Pomorskim.
           Odłamane uszko mogło wyglądać jak jedno z tych dwóch .

piątek, 19 lutego 2016

MEDALIK PAMIĄTKOWY 313-1913



         Znów odezwał się do mnie Włodzimierz Borszczewycz z Ukrainy.  I tym razem przysłał zdjęcie ciekawego medalika.
         Medalik został wyemitowany w 1913 r. na 1600 lecie Edyktu Mediolańskiego.
W 313 r. Konstantyn Wielki zniósł prześladowania wiary chrześcijańskiej i zrównał jej statut z pozostałymi religiami Cesarstwa Rzymskiego. Wydarzenie to było hucznie obchodzone w całej Europie.
         Na awersie mamy wizerunek Serca Jezusowego, a w otoku napis: PAMIĄTKA 1600 LECIA JAWNEGO WYZNAWANIA WIARY CHREŚ.  U dołu szaty Jezusa widnieje sygnatura  W.  Niestety nie jest mi ona znana.


         Na rewersie mamy Krzyż otoczony promieniami. Pod nim daty 313 – 1913 w chmurach. W otoku napis: Cz. górna : IN HOC SIGNO WINCES, cz. dolna: POD TYM ZNAKIEM ZWYCIEŻYSZ


sobota, 13 lutego 2016

BŁĘDY NA MEDALIKACH




         Czasem otrzymuję od kolekcjonerów zapytania dotyczące błędów w napisach na medalikach. Najczęściej wynikają one z tego, że polskie napisy wykonywali obcokrajowcy.
         Na wielu medalikach bitych we Francji spotykamy literówki . Na przykład Matka Boska Częstokowska.
         Dziś przykład medalika bitego w Zaborze Rosyjskim, przez Rosjanina sygnatura А  Ч.  

Właśnie odkryłam sygnaturę - to Aleksy Czadow, Moskwa.

  Napis zawiera następujące błędy:
S. AlPONSIR  MODl S.Z. NAMI   powinno być S. ALFONSIE MÓDL S.Z. NAMI
użyto zamiast drukowanej litery L literę pisaną, być może zamiast  F miało być PH, no i na końcu E a nie R
         Na drugiej stronie jest punca srebra właściwa dla Rosji Carskiej. I oczywiście błędy w napisie.

M. R. NIEUSTĄIĄCEI POMOCY PRZYCZYN SIĘ ZA NAMJ
Być może R jednak jest literą B, tylko uszkodzoną, jednak Ą zamiast A jest ewidentne. W Nieustającej powinno być J, w przyczyń brak kreseczki nad literą N, bo powinno być Ń, i w ostatnim wyrazie powinno być I choć to znowu może wynikać z wżerów, że widać J.
         Medalik nadesłał kolega  darekoli
 A przy okazji kilka słów o św. Alfonsie Liguori, którego wizerunek widnieje w wielu wypadkach na odwrocie medalików M.B. Nieostającej Pomocy. To dlatego, że ten obraz po wielu latach zapomnienia właśnie w kościele św. Alfonsa znalazł swoje miejsce. Św. Alfons żył w latach 1696-1787. Był uzdolniony artystycznie, do dziś we Włoszech popularne są kolędy, które stworzył. Z wykształcenia był prawnikiem, w wieku 30 lat wstąpił do seminarium. Założył pierwsze duszpasterstwo młodzieży, a następnie zakon Redemptorystów. Beatyfikowany w 1816, a kanonizowany w 1839 r. Jest patronem adwokatów, teologów i spowiedników.

 

czwartek, 28 stycznia 2016

KRZYŻ ŚW. ANTONIEGO



Krzyż św. Antoniego

         Kilka lat temu, kolega wyjeżdżający za granicę złożył u mnie depozyt. Według umowy, jeżeli nie zgłosi się po niego w ciągu pięciu lat, zostanę właścicielką krzyżyków i medalików wchodzących w jego skład. Pięć lat minęło, były właściciel się nie zgłosił, zerwał też ze mną kontakt, czego żałuję. Tak więc chyba mogę uważać, że depozyt przeszedł na moją własność.
         Dziś chcę przedstawić jeden z jego elementów.
         Niemieckojęzyczny krzyżyk z egzorcyzmem św. Antoniego z Padwy, przeciwko złym duchom.
         Krzyżyk ma wymiary 5,6x3,9 cm. Wykonany jest z metalu, który nie bardzo mogę rozpoznać. Kolor srebrzysty i nieco rdzewieje. A wygląda tak.



         Po drugiej stronie są napisy:
BANNSPRUCH -  DES HEILIGEN -  ANTONIUS v. PADUA -  M – SCHET DAS KREUZ DES HERRN! – FLIECHET IHR FEINDLICHEN MACHTE! -  GESIEGT HAT DER LOWE AUS DEN – STAMME – JUDA – DIE WURZEL – DAWID – ALLELUJA – ALLELUJA – ( TU LITERKI ZBYT MAŁE DO ODCZYTANIA) – J.M.J.B. – (ZNÓW BARDZO MAŁE LITERKI) – MARIASTER
         Litery pogrubione to egzorcyzm : „ Oto Krzyż Pański! Ustąpcie wrogowie Jego, lew z pokolenia Judy, potomek Dawida zwyciężył, Alleluja!”

         Udało mi się w necie znaleźć bardziej czytelne krzyżyki niż mój. Wszystkie są niemieckojęzyczne. Może ktoś spotkał się z polską wersją? 
         Zauważcie, że wizerunki św. Antoniego nieco się różnią na każdym krzyżyku.